Kanion Antylopy: Arizona

Kanion-Antylopy-USA

Kanion Antylopy w Arizonie. Jedno z najpiękniejszych miejsc w USA które miałem okazję odwiedzić. Prześliczne, wręcz niemożliwe do wyobrażenia kształty i kolory wyrzeźbione przez naturę w piaskowych ścianach Kanionu Antylopy przyciągają co roku setki turystów.

Wśród turystów znakomitą większość stanową fotografowie. To dzięki ich pracy możemy oglądać przepiękny Kanion Antylopy który zachwyca grą świateł i kolorów. Słynne “słupy świetlne Kanionu Antylopy” stały się już legendą w świecie fotografii. Zapraszam na wspólną wyprawę z Indianami Navajo do Antelope Canyon.

Zbliża się godzina dziesiąta rano a termometr w na desce rozdzielczej naszego samochodu wskazuje już prawie +30 stopni Celsjusza. Zjeżdżamy z drogi stanowej Arizona 98 i zatrzymujemy się na prowizorycznym, oznaczonym kolorowymi sznurkami parkingu. Tak jak się spodziewaliśmy, Kanion Antylopy o tej porze roku przyciąga tłumy turystów, z których zdecydowana większość to fotografowie. Po kilku minutach poszukiwań wolnego miejsca parkingowego wreszcie upchnęliśmy naszego forda explorera gdzieś pomiędzy pokrytymi czerwonym pyłem i błotem samochodami.

witamy-w-antelope
Niepozorny wjazd do Kanionu Antylopy

W odległości około 60 metrów od nas zauważyliśmy dwa niewielkie budynki (jeśli budynkami można nazwać dwie wiaty przykryte metalową blachą). Po chwili okazało się, iż są to: poczekalnia, kasa, informacja turystyczna oraz centrum rozrywki. W okienku powitała nas młoda, uśmiechnięta od ucha do ucha, Indianka. Mam nadzieję, że zarezerwowane telefonicznie tydzień wcześniej “wejściówki” wciąż na nas czekają.
Guided Antelope Canyon Photography Tour to łakomy kąsek dla miłośników fotografii z całego świata, bilety wyprzedają się momentalnie, niczym świeże bułeczki. Podajemy nasze personalia i bacznie obserwujemy jak pani z okienka zaczyna kartkować gruby zeszyt w poszukiwaniu naszych rezerwacji. Właśnie jesteśmy świadkami, iż istnieją jeszcze na świecie miejsca, gdzie zeszyty w kratkę wciąż biją na głowę funkcjonalnością komputery.
Mister Pauel Palucz… pada z okienka jak zwykle przekręcone moje imię nazwisko… your tickets are ready, sir. Indianka podnosi głowę i prawie oślepiając nas swymi śnieżnobiałymi zębami wręcza nam dwa kartonowe kwitki z napisem “Navajo Tours”.
Uiszczamy opłatę w wysokości $160 od osoby i w naszych dłoniach lądują dwa bilety na ponad dwugodzinny pobyt (Photography Tour) w przepięknym Kanionie Antylopy.

Kanion Antylopy – wycieczki fotograficzne.

To specjalne, prawie trzygodzinne wyprawy odbywające się tylko raz dziennie (w godzinach od 11 do 14) i tylko przez trzy miesiące w roku (czerwcu, lipcu i sierpniu). W tym czasie znajdujące się w najwyższym punkcie na nieboskłonie słońce dociera do najdalszych zakamarków kanionu. To właśnie wtedy powstają tzw. Light Beams czyli słynne “Słupy Świetlne” – marzenie każdego fotografa. Przesuwając się powoli po piaszczystym dnie kanionu wypełniają jego wnętrze nieprawdopodobną iluminacją świetlną. Każda z wiązek słonecznego światła “żyje” około 3-4 minut i przez ten krótki czas jest w stanie wywołać fenomenalne efekty świetlne wypełniające poszczególne “sale” w Kanionie Antylopy

kanion-antylopy-lightbeams
“Słup świetlny” w największej “sali” Kanionu Antylopy

Kanion Antylopy – informacja turystyczna

Zbliża się 10:30. Samochody, które mają nas zabrać wprost do wejścia kanionu powinny być tutaj lada chwila. Miejsce, w którym się znajdujemy w niczym nie przypomina Visitors Center, znanego z większości parków narodowych w USA. “Centrum Turystyczne” to przeważnie schludnie utrzymany budynek z działającą klimatyzacja, czystymi toaletami, sklepikiem, małym muzeum prezentującym eksponaty z pobliskiego parku oraz z barem kanapkowym lub kafejką.
Tutaj w Kanionie Antylopy – rezerwacie Indian Navajo – jest zupełnie inaczej. Każdy indiański przewodnik dba o to aby turyści zapamiętali to miejsce w wyjątkowy dla siebie sposób. Prostota i minimalna ingerencja w to co stworzyła matka natura zauważalna jest praktycznie w każdym z indiańskich rezerwatów w USA.
Przewodnicy z plemienia Navajo zaczynają opowiadać w specyficzny dla nich sposób przeróżne historie.

Kalue, przewodnik naszej wycieczki
Kewane, Indianin z plemienia Navajo przewodnik naszej wycieczki.

Do Kanionu Antylopy tylko z indiańskim przewodnikiem!

Dziś Kewane (nasz przewodnik) opowiada o tym, jak wyglądać będzie droga do kanionu, wyjaśnia techniki fotografowania w skomplikowanych warunkach oświetleniowych panujących w Kanionie Antylopy oraz opowiada dowcipy o sprawiających kłopoty turystach z poprzednich grup wycieczkowych.
Zazwyczaj przewodnicy wspominają także o mniej lub bardziej groźnych wypadkach, które miały miejsce na terenie kanionu (to akurat wszystkich najbardziej interesuje), aby ostrzec bardziej aktywne i niezależne osoby przed samowolnym odłączaniem się od grupy wycieczkowej.
Ktoś z tłumu nawet zapytał, czy w wąskich przejściach kanionu można się zaklinować i jako drastyczny przykład naturalnych zasadzek czyhających na nierozważne osoby przywołał film “127 hours”. Swoim pytaniem wzbudził ogromne zainteresowanie gawiedzi. Indiański przewodnik ze spokojem odpowiedział, iż w Kanionie Antylopy zaklinować się nie sposób, aczkolwiek można się tam bardzo łatwo utopić. I w tym momencie tłum zamilkł….
Znajdujemy się praktycznie na środku pustyni gorącego stanu Arizona. Dookoła nie ma nawet kropli wody. Zero drzew. Najbliższy zbiornik wodny oddalony jest około 30 minut jazdy samochodem, niespełna 200 m od nas znajduje się koryto wyschniętej rzeki.
Skąd więc woda?
Niezwykle rzadko występują tutaj bardzo gwałtowne i ulewne deszcze – wyjaśniał. Ponieważ cały teren pokrywają schowane pod cienką warstwą czerwonego pyłu piaskowe skały wezbrana deszczówka spływa po nich niczym po powierzchni dachu kierując się do najniższego punktu – wyschniętego koryta rzeki.

Tak się składa, iż Kanion Antylopy znajduje się dokładnie w ujściu trzech sporej wielkości okresowych rzek. Tym sposobem w czasie ulewy tysiące litrów wzburzonej wody zaczyna przelewać się poprzez szczeliny skalne do wnętrza kanionu, gdzie z braku szerokich wnęk odpływowych poziom wody wzbiera gwałtownie. Przy obfitych deszczach poziom wody w najwęższych punktach kanionu może osiągnąć ponad 2,5 m w niespełna 10 minut.
Indianin z poważną miną zakończył swą opowieść i w tym czasie wszyscy turyści podnieśli wzrok ku niebu w poszukiwaniu ciemnych chmur zwiastujących ulewę. Tymczasem niebo nad naszymi głowami było jak najbardziej niebieskie.

Otrzeżenia przed gwałtownym wezbraniem rzeki w pobliżu Antelope Canyon
Ostrzeżenia przed gwałtownym wezbraniem rzeki w pobliżu Antelope Canyon

Ruszamy w drogę aby zdobyć Kanion Antylopy!

Potężny ryk silników przerwał ciszę, która zawisła na chwilę nad naszą grupą.
Dwa ogromne terenowe Chevrolety z podrasowanymi silnikami i ogromnymi, tonącymi w czerwonym pyle kołami, wynurzyły się zza pobliskiej wydmy. Zostawiając za sobą tumany czerwonego kurzu gnały w naszą stronę kołysząc się na boki i zapadając co kilkanaście metrów w głębokim piachu. Niezłe rumaki mają dzisiejsi Indianie.
Samochody z niezwykłą precyzją zaparkowały tuż obok nas, coś zazgrzytało i po chwili wysypała się z nich wciąż rozbawiona i oszołomiona jazdą grupa turystów. Teraz miałem możliwość dokładnego przyjrzenia się “stalowym rumakom”. Nadwozia zostały tak zmodyfikowane aby każdy z nich zabrał na pokład co najmniej 10 osób. Tam gdzie kiedyś znajdowała się naczepa teraz przymocowane są do podwozia dwa rzędy drewnianych ławek. Z przodu widniała oddzielona ażurową blachą kabina kierowcy, z tyłu natomiast na pokład prowadziła składana metalowa drabinka. Wszystko elegancko przykryte zostało brezentowym dachem, dającym schronienie od gorącego słońca Arizony.
Osłon przed kurzem i wszechobecnym piachem samochody nie posiadały.

Stalowe rumaki współczesnych Indian Navajo
Natalia testuje stalowe rumaki współczesnych Indian Navajo
Natalia was here....
Natalia was here….

Indianin donośnym głosem w bardzo sprawny sposób rozdzielił nas na dwie grupy liczące po 10 osób. Po chwili oba chevrolety wypełniły się turystami. Przewodnik gwizdnął donośnie. Z kabiny samochodu stającego przed nami wychylił się kierowca, z którym zamienił kilka słów w języku Navajo i zwinnie wskoczył do nas na naczepę.
Witamy w Antelope Canyon Navajo Tour, przed nami około 10 minut jazdy wprost do Kanionu Antylopy. – Proszę się mocno trzymać poręczy i uchwytów. Droga do kanionu prowadzi przez wyschnięte koryto rzeki, które pokryte jest grubą warstwa piachu. Uprzedzam Państwa, że od czasu do czasu będzie mocno rzucało. Osoby mające aparaty, proszę je osłonić przed pyłem i kurzem, statywy proszę tak przymocować aby nie walały się pod nogami, gdy będziemy przeskakiwać przez piaszczyste wyboje. Życzę miłych wrażeń.
To mówiąc stanął na drabince prowadzącej na naczepę i znów gwizdnął donośnie. Silnik zwiększył obroty i ogromny chevrolet powoli ruszył z miejsca. Przemieszczaliśmy się z prędkością 5 mil/h po wypalonej, pokrytej nielicznymi kępkami trawy piaszczystej drodze wprost do słynnego Kanionu Antylopy.

Powoli kierujemy się w stronę kanionu....
Powoli kierujemy się w stronę kanionu….

Drewniane ławeczki skrzypiały raz po raz gdy samochód przechylał się na boki. Przewodnik ponownie rozpoczął z nami głośną konwersację. Okazało się, iż w naszej grupie znajduje się para francuska, 4 osoby z Niemiec oraz tylko jeden Amerykanin wraz z 15-letnim synem. Gdy nasz przewodnik dowiedział się, że jesteśmy z Polski uśmiechnął się i powiedział łamaną polszczyzną: “Dzień dobry, daj mi buzi, pierogi, piwo i… dupa”. Jak się przyznał, są to jedyne słowa, których nauczył się w “obcym języku” i sądzi, iż wystarczą mu one zupełnie aby porozumieć się z Polakami.

Kanion Antylopy – część druga, kliknij tutaj

Kanion Antylopy: Lokalizacja oraz mapka dojazdu


View Kanion Antylopy in a larger map

Aktualizacja: czerwiec 2018
Paweł © 2013 interameryka.com – wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowane bez zgody autora zabronione.

7 komentarze

  1. hallo Pawel. teraz doczytalam, ze wycieczki dla fotografow sa tylko w czerwcu, lipcu, sierpniu.
    czyli w kwietniu (tak planuje swoj przyjazd) nie bedzie mozliwosci fotografowania na spokojniej ze statywem ? jestem strasznie zawiedziona….

  2. To głównie chodzi o to aby w sezonie (czerwiec, lipiec, sierpień) nie wpychać się ze statywem w tłum turystów. Z tego co pamiętam poza sezonem można spokojnie wejść ze statywem. Trzeba jednak tylko zapłacić dodatkowo za używanie statywu (nie pamiętam niestety ile)…

  3. Czy można kupić bilety na miejscu bez wcześniejszej rezerwacji, i jeśli tak to jaki jest koszt?
    Pozdrawiam, Monika 🙂

  4. Niestety w sezonie (od maja do września – a niekiedy do października) musisz kupić bilety online aby dostać się do Upper Antelope Canyon. Poza sezonem – jest szansa, że kupisz na miejscu ale musisz pojawić się z samego rana (około 8:00). Podobnie z Lower Antelope Canyon
    Ceny Upper Antelpe: Zwykła wycieczka: dorosła osoba $60, dziecko (do 12 lat) $30. Wycieczka “Photo Tour” $160
    Cent Lower Antelope: Zwykła wycieczka: dorosła osoba $40, dziecko (do 12 lat) $20. Wycieczka “Photo Tour” – w tym Kanionie Antylopy nie ma “Photo Tours”
    Pamiętaj aby wejść do Kanionu Antylopy w miesiącach wakacyjnych KONIECZNIE rezerwuj bilety z co najmniej 2 miesięcznym wyprzedzeniem!

  5. Witaj mam pytanie nie zarezerwowalam biletow wczesniej , za dwa tygodnie bede tam. Biletow bezposrednio od Navajo juz nie ma , sa inne agencje jak Wannar i TakeTour proponuja bilety, ceny przyzwoite ale zastanawiam sie czy to nie jakis “fake” , oczywiscie bardzo bym chciala sie tam dostac. Dzieki, moze doradzisz ?

  6. Niestety wszystko wykupione . Pojedziemy do Antelope X tam jeszcze nas chca . Dziekuje za odpowiedz.

Napisz komentarz

Dodaj komentarz
Podaj imię