Dolina Monumentów

Arizona - Dolina Monumentow

Słynna Dolina Monumentów w Arizonie. (Monument Valley) to bez wątpienia jedno z najbardziej majestatycznych i najczęściej fotografowanych miejsc turystycznych w Stanach Zjednoczonych.

Wyprawa do USA- Dolina Monumentów, Indianie NavajoTa gigantyczna dolina położona na granicy dwóch stanów, Utah i Arizony, przytłacza swoim pięknem i wielkością. Kruche skały z czerwonego piaskowca wznoszące się na ponad 200 m, niepowtarzalne formacje, wyjątkowa roślinność i ciemnogranatowe niebo zawieszone wysoko ponad głowami to widoki zapierające dech w piersiach każdego turysty.

Monument Valley nie jest zwykłym parkiem narodowy. To rezerwat Indian Navajo, święte miejsce, w którym rodziny indiańskie mieszkały od pokoleń, a poznawanie ich kultury i obyczajów jest równie przyjemne i tajemnicze jak zwiedzanie zabytków doliny.

Kolejna wyprawa i kolejna pobudka na przed świtem. Musimy dojechać do Monument Valley zanim jeszcze wzejdzie słońce. Fotografowanie o tak wczesnej porze dnia dostarcza niezapomnianych wrażeń. Miękkie światło, fantastyczne kontrasty i mocno nasycone kolory to marzenie każdego fotografa. Jako miejsce noclegowe wybraliśmy motel (a właściwie zajazd) San Juan Inn, znajdujący się w maleńkiej miejscowości Mexican Hat.

motel-san-juan-arizonaMotel /zajazd “San Juan” w Arizonie.

Rezerwacje musieliśmy zrobić ponad 6 tygodni wcześniej. To jedno z niewielu tańszych miejsc noclegowych znajdujących się bardzo blisko Doliny Monumentów, dlatego też wolne miejsca (szczególnie w okresie wakacyjnym) rozchwytywane są momentalnie przez turystów. Dodatkową atrakcją San Juan Inn jest ciekawa lokalizacja.
Motel położony jest nad krawędzią wąskiego kanionu, w dole którego powoli płynie zabarwiona na czerwonawy kolor rzeka San Juan. Dla osób rozkochanych w Monument Valley miejsce, gdzie znajduje się zajazd ma jeszcze jedno, wręcz kultowe znaczenie. Wystarczy tylko wyjechać z parkingu i po niecałej minucie jazdy samochodem przed naszymi oczami ukazuje się znany każdemu miłośnikowi podróży widok. Wygląda to jakby ktoś rozwinął przed naszymi oczami ogromnej wielkości okładkę magazynu National Geographic. Wprost spod naszych nóg ciągnie się cieniutka nitka US-163 Scenic Drive, która znika w wynurzających się zza horyzontu skałach Monument Valley. Przepiękny widok zwłaszcza o wschodzie lub zachodzie słońca.

dolina-monumentow-droga-usaPanorama Doliny Monumetów z punktu widokowego Forrest Gump Point

Dwa lata temu w lipcu, gdy odwiedzaliśmy Dolinę Monumentów, lało jak z cebra. O robieniu zdjęć nie było mowy. Obiecałem sobie wtedy, że wrócę tutaj ponownie na kolejną sesję zdjęciową. I tak się stało. Prognozy pogody zapowiadają na dziś zachmurzenie umiarkowane, temperatura powietrza może przekroczyć nawet 23 C, ale za to poranek ma być chłodny – około +7C. No cóż, w końcu to październik.

4.20 rano. Wyjeżdżamy z hotelowego parkingu wprost na pustą o tej porze Scienic Highway. Zimno. Termometr w samochodzie pokazuje +9C. Niebo już różowieje nad horyzontem, więc trzeba się spieszyć, aby ustawić sprzęt fotograficzny zanim wzejdzie słońce. Po około 5 minutach jazdy zatrzymujemy się na żwirowym poboczu. Po prawej i lewej stronie rozciąga się jeszcze szara o tej porze dnia pustynia Arizony.
Jak okiem sięgnąć płasko i sucho. Cały obszar pokryty jest czerwonym pyłem, zerodowanymi odłamkami piaskowca oraz karłowatymi krzewami. Przed nami, daleko na horyzoncie wznoszą się zarysowane na tle nocnego jeszcze nieba majestatycznie gigantycznych rozmiarów monolity Doliny Monumentów. Wschodzące słońce zaczyna malować na chmurach kolorowe obrazy. Tym razem zdjęcia będą fantastyczne. Pozostajemy na miejscu jeszcze tylko 5 minut, wschodzące słońce goni nas coraz prędzej.

dolina-monumentow-arizona-2Wschodzące słońce nad Doliną Monumentów -widok z drogi US-163

Tuż obok nas, na poboczu drogi zauważamy zbite z desek cztery stragany. To miejsce, w którym Indianie sprzedają turystom swoje małe dzieła sztuki. Przeważnie jest to biżuteria, choć nie brakuje ręcznie tkanych kocy, odzieży, wyrobów z wypalanej gliny, skóry oraz przepięknie rzeźbionych w drewnie indiańskich totemów.
Za kilka godzin w tym miejscu będzie zapewne sprzedawało swe wyroby kilka rodzin indiańskich, tymczasem jest tu pusto i szaro. Możemy tylko pozazdrościć handlarzom wspaniałego widoku.Pierwsza sesja zdjęciowa dobiegła końca, czas nas goni do samego serca Doliny Monumentów. Pakujemy sprzęt do samochodu i ruszamy ginącą za horyzontem drogą.
Po kilku chwilach mijamy ciekawe miejsce: niby naprędce zbita z desek tablica informacyjna stojąca na poboczu drogi. To kultowe miejsce dla miłośników filmu “Forest Gump”. Na tablicy napisano, iż właśnie w tym miejscu tytułowy bohater zakończył swój słynny bieg przez całą Amerykę. Cóż, każdy pomysł na przyciągnięcie dodatkowych turystów jest dobry. Zapewne Forest Gump ma na całym świecie potężnych fanów, którzy nie zawahają się odwiedzić również i tego miejsca. Zdjęcie tablicy zrobimy w drodze powrotnej, o tej porze jest jeszcze zbyt ciemno (zobacz lokalizację tego miejsca)

forrest-gump-biegSecna z filmu Forrest Gump.   Reżyseria: Robert Zemeckis,  1994 Paramount Pictures
źródło: http://screenmusings.org/ForrestGump/pages/fg_0885.htm

Wschód słońca w Dolinie Monumentów.

Nasz Ford Explorer połyka asfaltową drogę niczym makaron. Po około 15 minutach zbliżamy się do pierwszych formacji skalnych. Jak na razie są to niewielkie wzniesienia z czerwonego piaskowca, którym erozja dała się mocno we znaki. Przekraczamy kolejną skalną “bramę” i po lewej stronie ukazują się nam olbrzymy wyrastające z Doliny Monumentów. Jeszcze około 10 minut i dojeżdżamy do parterowego budynku stojącego w cieniu ogromnej czerwonej skały. To Visitor Center. Budynek jak również pozostałe otaczające go elementy dekoracyjne wraz ze wspaniałym tarasem widokowym został wykonany z czerwonego piaskowca. Przed wejściem na wietrze dumnie powiewają trzy flagi: stanu Arizona, flaga USA oraz flaga o barwach plemienia Navajo. Wewnątrz znajdują się: księgarnia, muzeum historii Indian Navajo, mała salka kinowa, gdzie wyświetlane są filmy przedstawiające życie i kulturę Indian, sklepy z pamiątkami oraz kawiarenka serwująca wyśmienitą gorącą czekoladę. Można tu również spróbować tradycyjnej kuchni Indian Navajo, jak i tradycyjnego amerykańskiego hamburgera z frytkami i colą. Można tutaj również zaopatrzyć się w wejściówki na teren doliny oraz wynająć prywatnego indiańskiego przewodnika, który na swym mechanicznym rumaku z napędem na cztery koła pokaże nam sekrety doliny.

dolina-monumentow-visitor-center2Visitor center skąpane w południowym słońcu.

Przed wjazdem do doliny należy pamiętać, aby w Visitor Center zaopatrzyć się w zapas wody do picia. Dolina Monumentów to bardzo suche miejsce, w miesiącach letnich temperatury dochodzą do 37 C.
Szybko wchodzimy na kamienny taras, z którego rozciąga się przepiękny widok na najbardziej znane i fotografowane formacje skalne: East and West Mitten Buttes oraz Merrick Butte. Właśnie zaczyna wschodzić słońce. Rozkładam statyw, przygotowuje aparat i czekam na magiczną chwilę.

dolina-monumentow-arizona-3Dolina Monumentów, magiczna chwila.

dolina-monumentow-arizona-4West Mitten Butte, East Mitten Butte, Merrick Butte w całej okazałości.

dolina-monumentow-arizona-7Magiczna chwila trwa nadal…

Poranna sesje zdjęciowa możemy uznać za udaną. Czas teraz zjeść śniadanie delektując się nie tylko kanapkami przygotowanymi w motelu ale również wspaniałym widokiem. Prawie czterdziestopięciominutowe śniadanie upłynęło w miłej atmosferze. Pogoda zapowiada się  fantastycznie! Nagle niczym za dotknięciem czarodziejskie różdżki nad dolinę z południa szybko nadpływają  delikatne chmury. Rzucamy wszystko i rozpoczynamy kolejną niezaplanowaną sesje zdjęciową.

dolina-monumentow-arizona-6Skąpana w chmurach Dolina Monumentów.

dolina-monumentow-arizona-5
dolina-monumentow-arizona-9

Pole biwakowe “Mitten View”

To chyba najczęściej odwiedzane przez turystów w południowej części Arizony pole biwakowe. Wjazd do niego znajduje się kilkanaście metrów za główną drogą prowadzącą do Navajo Loop. Znajduje się tutaj 99 miejsc biwakowych, z których każde wyposażone jest w drewniany stolik, ławeczki, miejsce na grilla i ognisko. Prysznice (płatne $4) oraz bieżąca woda jest również dostępna w specjalnym budynku na polu namiotowym. Można tutaj zatrzymać się na nocleg podziwiając spektakularne wschody i zachody słońca.
Za niewielką opłatą $10 za dzień możemy wtopić się w klimaty żywcem przeniesione z westernów. Wciąż na szlakach możemy spotkać stada owiec i kóz wypasanych przez indiańskie dzieci oraz wolno biegające mustangi.
Zatrzymując się na polu biwakowym możemy odwiedzić małe indiańskie domki, w których kobiety ręcznie wyrabiają biżuterie, tkają kolorowe koce i przygotowują tradycyjne indiańskie potrawy. Należy pamiętać, iż wcześniejsza rezerwacja miejsca na polu biwakowym jest niemożliwa. Działa ono na zasadzie: kto pierwszy ten lepszy (First Come, First Serve basis)

pole-biwakoweWspaniałe widoki gwarantowane

Po zakończeniu sesji zdjęciowej i szybkim śniadaniu jesteśmy gotowi do dalszej drogi. Pakujemy naszego forda i ruszamy w kierunku bramy wjazdowej. Opłata za wjazd na teren Doliny Monumentów wynosi $20 od osoby (dzieci poniżej 9 lat mają wstęp bezpłatny). Wejściówki ważne są przez okres 3 dni, tak więc swobodnie możemy rozłożyć sobie zwiedzanie doliny na co najmniej dwa dni. Uregulowaliśmy należną opłatę w czerwonej, kamiennej budce, w której zostaliśmy również zaopatrzeni w mapę oraz krótki przewodnik po okolicy. Przed nami 10 metrów asfaltu i zjazd w dół kamienistą drogą wprost do serca Doliny Monumentów.

Wzdłuż Navajo Loop.

Navajo Loop to 17-milowy odcinek nieutwardzonej, pokrytej czerwonym pyłem wyboistej drogi wiodącej przez centrum doliny wzdłuż gigantycznych monolitów i formacji skalnych. Pomimo iż droga na pierwszy rzut oka nie jest przyjazna samochodom osobowym, można ją również pokonać (z pewnymi trudnościami) także tym środkiem transportu. Zdecydowanie polecamy jednak na tę wyprawę wypożyczyć samochód z wysokim prześwitem i napędem na cztery koła. Ułatwi to wjazd w mniej uczęszczane części doliny. Dla nie przygotowanych turystów Indianie otworzyli własną wypożyczalnie samochodów terenowych. Znajduje się ona tuż obok Visitor Center.

dolina-monumentow-navajo-indianieCzerwona nawierzchnia Navajo Loop.

Według informacji zamieszczonych w przewodniku, szybką wyprawę szlakiem Navajo Loop powinniśmy zakończyć w ciągu 90 minut. My jednak mamy w planie co najmniej 3-godzinną wycieczkę połączoną ze zwiedzaniem bardziej egzotycznych zakątków tego przepięknego miejsca.

Część druga wyprawy do Doliny Monumentów – czytaj tutaj (KLIK)

Przejazd samochodem przez Dolinę Monumentów w Arizonie.

Pawel P. © 2013 interameryka.com – wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowane bez zgody autora zabronione.
Aktualizacja: październik 2018

 

14 komentarze

  1. Przewodniki sa rewelacyjne! Wybieram sie do USA w pazdzierniku 2012 – na zachod szlakiem parkow narodowych. Glownie Arizona i Utah. Ta strona to nieoceniona pomoc!

  2. Byłem, widziałem, wróciłem. Było pięknie, rzeczywiście przewodnik w wielu sytuacjach pomógł, jednak kilka informacji tutaj jest błędnych. Postaram się skomentować je pod odpowiednimi artykułami. A co do Monument Valley to rzeczywiście jest piękna, ale jadąc od zachodu wgłąb kraju przez Arizonę i Utah po drodze mijamy tyle cudownych krajobrazów, że dolina pomników ostatecznie nie robi, aż tak wielkiego wrażenia. Poza tym niestety, ale indianie, którzy jako większość społeczna zamieszkują te tereny są mało przyjaźni. Amerykanie okazało się są niesamowicie pomocni, uśmiechnięci, lecz do co indian to nie zrobili dobrego wrażenia. Może dlatego, że rzeczywiście żyją na bardzo ubogich terenach i jedyne na czym mogą zarobić to sprzedaż jakiś wisiorków i kamyczków więc i ceny mają trochę z sufitu. Acha i jakby ktoś wracał z MV trasą 160 to omijajcie miejscowość Tuba City szerokim łukiem, to znaczy nie zatrzymujcie się tam na nocleg. Jedynie 3 hotele w całym mieście, a i ceny bardzo wysokie. Jeśli macie czas jedźcie dalej, albo z doliny monumentów podjechać do Farmington w Nowym Meksyku. Mniej więcej taka sama droga, a baza noclegowa całkiem inna i ceny przystępne.

  3. @Dawid
    Gratuluje udanej wyprawy !
    Wszelakie sugestie, uwagi odnośnie informacji znajdujących się na stronie mile widziane…

    pozdrawiam !
    Pawel

  4. Dodamy oczywiście coś od siebie. Gdzie indziej już wspomnieliśmy – Indianie to chyba chińskie paciorki nawlekają na sznureczki i sprzedają hand made. Przy drodze stoją stragany i ta “biżuteria”… masakra! Jak w Egipcie. Gdzie się podziały jakieś wyroby made in USA czy jakieś miejscowych kowboi 🙂 z wycieczki chciałem przywieźć sobie prawdziwe indiańskie wisiorki czy cos w tym stylu… nie znalazłem nic oprócz wspomnianych. Piękny pas skórzany… myślę… może to?! cena 45$… metka – made in china. Szkoda gadać. A co do monumentów… Jeden dzień spokojnie wystarczy by obfotografować i pojeździć samochodem wokół. Można osobowym ale wtedy trzeba bardzo uważać na podwozie. Wjazd 10$ za osobę. Zgadzamy się z Dawidem, że monumenty nie robią takiego wrażenia po wcześniejszych wzrokowych doznaniach.

  5. Teraz już można przejechać osobówką. W 2015 Indianie naprawili najtrudniejszy odcinek drogi “Navajo Loop” i osobówką powoli ale się przejedzie. Chyba, że nawierzchnia jest mokra (po deszczu) – to wówczas nie ma szans bez napędu 4×4

  6. Wiesz może czy obecnie nadal można przejechać normalna osobówka przez MV ? A co na to wypożyczalnie , czy nie ma jakiś górniczej w warunkach najmu dot jeżdżenia poza asfaltem ?

  7. Nie ma najmniejszego problemu z przejazdem samochodem z wypożyczalni przez Monument Valley. Oczywiście można tą drogę (Navajo Loop) zaliczyć do lekkiego “off-road” ale jak do tej pory nie słyszałem o jakichkolwiek problemach w wypożyczalniach.

  8. Dziękuje bardzo za odpowiedz ,ale mam jeszcze jedno pytanie czy czasowo jest wykonalne monument valley oraz antylopa Canyon w jeden dzień startując z opisanego przez Ciebie motelu San Juan a kończąc w Page ? I który z kanionów byś polecał : górny czy dolny ?

  9. Osobiście wolę Lower Antelope. Ładniejsze formacje skalne, lepsze “wrażenie” – trzeba się przeciskać przez wąskie przejścia. Musisz na początek zarezerwować wycieczkę z przewodnikiem w kanionie a dopiero później dopasować resztę zwiedzania do terminu wycieczki.

  10. Zwiedzilismy w maju Lower Antelope i Upper Antelope: Polecam zdecydowanie ” Lower antelope canyon”
    Roznice:
    Lower Antelope – dlugosc 1.1 mil ok 1.7 km, piekne formacje skalne, waski, fantastyczna gra swiatla o 15:45, dojscie na piechote, troche drabinek
    Upper Antelope – dlugosc 0.3 mil ok 600 metrow – gleboki, szerszy, mniej swiatla ok 08:15 i wizualnie mniej atrakcyjny, dojazd samochodem organizatora, przedstawienie taneczne Indian przed wyprawa.
    Jesli grupa jest sprawna i wraca nad kanionem to obok po lewej jest nastepny ” No name canyon” – zwiedzany w bonusie.
    W tej okolicy jest okolo 80 kanionow. Dowiedzielismy sie, ze w miescie Tuba City mozna wystapic o oficjalne pozwolenie na zwiedzanie kanionow na wlasna reke, z wyjatkiem tych, o ktorych mowa powyzej i ktore tylko sa oferowane przez operatorow.

  11. Bardzo fajna strona !!! Mam pytanie, ponieważ wybieram się za jakiś czas na Zachodnie wybrzeże. Generalnie ostatnim przystankiem na drodze ma być Dolina Monumentów. Jeśli czas pozwoli to także Mesa Verde i Arches. Niemniej interesuje mnie jak najlepiej “wydostać” się z MV, żeby dotrzeć do dużego miasta – w planach lot do Yellowstone. Zastanawiam się czy wrócić do Las Vegas czy też może kierować się na Phoenix lub Albuquerque. A może najlepiej kierować się na położone dalej Salt Lake? Chodzi o możliwie najbardziej optymalną drogę przy której można zobaczyć coś ciekawego. Dalego nie bardzo podoba mi się wracanie “po śladach” do LV.

  12. Najlepszą trasą (i najciekawszą) będzie przejazd z Monument Valley przez Page, Zion National Park do Vegas lub przejazd przez Flagstaff, Sedonę do Phoenix.

Napisz komentarz

Dodaj komentarz
Podaj imię