„A biały człowiek nie może pić wody Mono Lake, bo to jest prawie czysty ług. Chociaż mówiono, że Indianine w pobliżu pili ją czasami, to jednak jest nieprawdopodobne, nic dziwnego, że mówi się, że są jednymi z najszczerszych kłamców jakich kiedykolwiek widziano” – Mark Twain
Dojechaliśmy do MONO LAKE – widok jak w filmie science fiction – formacje tufowe w kształcie zamków i słone wody jeziora, szarobiała powierzchnia ugina się pod stopami, jakby była z gąbki… a może jednak jesteśmy na innej planecie…
Mono Lake leży w centrum pustynnego płaskowyżu wulkanicznego. Jezioro to jest pozostałością ogromnego zbiornika wodnego, powstałego z topniejących lodowców 760 tysięcy lat temu i jest najstarszym jeziorem Ameryki Północnej.
Obszar Mono Lake obejmuje około 65 mil. To wysoko alkaliczne i hyperhalinowe słone jezioro w Kalifornii. Mono Lake Rezerwat został ustanowiony w celu zachowania spektakularnych “martwic wież”, węglan wapnia i pokręteł powstałych w wyniku interakcji z słodkowodnych alkalicznych źródeł i wód jeziora. Jezioro ulega coraz większemu zasoleniu, m.in. przez prace wodociągowe, jakie miały miejsce w 1941 roku. Powierzchnia 180 km, zasolenie jeziora – 50-199%, wymiary – 7,5 x 7,5 km
Gdy zbliżaliśmy się do jeziora w oddali widziałem pojawiające się kształty słupków – wieżyczek jakby wyjętych z baśni fantasy. Przyznam, że prawie pobiegłem i na miejscu oniemiałem, krajobraz był hm… inny, obcy jak z kosmosu. Wyglądało to jakby ktoś wyrwał z ziemi ogromną jaskinię, odwrócił do góry nogami i wstawił do jeziora. Zatrzymaliśmy się przy brzegu robiąc serie zdjęć. Słupki tuf miały różne kształty, wchodziliśmy do mini-jam i wspinaliśmy się na wieżyczki, żeby potem wyjrzeć przez okienka na panoramę “stalagmitów” wystających z wody. Wszędzie czuć było sól. Przedzierałem się przez las tuf nadający się na scenografię filmu Stevena Spielberga. Idealne miejsce na oryginalną sesję zdjęciową. Nie da się przejść obojętnie obok takich okazów, tak więc chodziliśmy lekko zahipnotyzowani urokiem Mono Lake. Tabliczki “proszą” o uszanowanie miejsca i nie wspinanie się na tufy, ale czasem trudno to zrobić, przejścia między różnymi odcinkami wymagają trochę gimnastyki.
Mono Lake: kolory, kształty nie z tej ziemi.
Wszystko wydaje się tutaj nierealne i nawet zdjęcia nie oddadzą uroku tego miejsca. Słyszałem wcześniej, że miasto Los Angeles kupiło to miejsce i zbudowało 18-kilometrowy tunel wodociągowy, co spowodowało tak duże obniżenie poziomu jeziora. Staliśmy teraz poniżej poziomu jeziora, a tabliczki informowały nas jak wyglądało tutaj życie w epokach lodowcowych.Paradoksalnie Mono Lake przetrwało kilka epok lodowcowych i aktywności wulkaniczne, a największym zagrożeniem dla niego jest… Los Angeles! Na szczęście dużo aktywistów broni tego miejsca przed zagładą i wygląda, że jezioro będzie uratowane. Czas nieubłaganie nas gonił i powoli robił się wieczór. Prosto z parkingu pojechaliśmy nieutwardzaną drogą do punktu Navy Beach, droga dojazdowa przeznaczona była dla samochodów z napędem na 4 koła, ale zaryzykowaliśmy dojazd zwykłym i… udało się.
Mono Lake: Słona plaża…
Miejsce oddalone jest o kilometr od South Tufa i w sumie można było ten odcinek przejść wzdłuż plaży. Navy Beach to… plaża – tylko zamiast piasku mamy sól, wilgotne i gąbczaste podłoże sprężynowało pod bosymi stopami – dziwne uczucie! W oddali majaczył całkiem spory “zamek” z tufy. Spróbowaliśmy wejść do zielonej wody i lekka fala zdołała nas trochę zmoczyć, ubranie natychmiast stało się sztywne jak po krochmalu.
Kolejnym punktem wyprawy była północna strona – Mono Lake County Park. Gdy zaparkowaliśmy samochód ruszyliśmy po drewnianym podeście na punkt widokowy. Tutaj spotkała nas mała, niemiła niespodzianka – nie można było schodzić z podestu i podejść na plażę przy jeziorze, jak to robiliśmy wcześniej. A już się zdążyliśmy przyzwyczaić, że nad Mono Lake można wszystkiego dotknąć (w przeciwieństwie do Yellowstone, gdzie wszędzie są drewniane mostki widokowe). Pewnie taka ochrona akurat na tym kawałku plaży jest ze względu na żyjące tutaj licznie ptaki. Miejsce to słynie wśród ornitologów, jest doskonałym spotem obserwacyjnym i tego dnia siedziało kilku maniaków z lornetkami i książkami obserwując ptactwo.
Ptaki nad Mono Lake
Autor: Marcin Sieradzki
Zapraszamy do oglądnięcia materiału video:
Lokalizacja:
Mono Lake położone jest w północno-wschodniej części stanu California na granicy stanu Nevada.
Koorydnacja GPS 38.0165°N 119.0093°W
Mapa Satelitarna Google (kliknij aby powiększyć)

Zobacz również:
California – “Napa Valley – kraina winnic”
California -“Big Sur – najpiękniejsze miejsce w Californii”
California – “Rodeo Drive – najdroższa ulica w USA”










Błąd!!!! To jest w środkowo-wschodniej Kalifornii, na granicy ze stanem Newada!!!!
Poza tym Kalifornia nie graniczy w ogóle ze stanem Utah!!!
….
Panie Pawle …..zgadza się, ma Pan zupełną racje. W artykule wystąpił błąd w opisie lokalizacji Mono Lake. Błędny wpis został już poprawiony.
Dziękuję za komentarz..
pozdrowienia
Pawel